30 maja 2011

"Miecz przeznaczenia" Andrzej Sapkowski

wydawnictwo: superNOWA
data wydania: 1992 (data przybliżona)
liczba stron: 342
ocena: 6/6

Opis:
"Wiedźmin nie jest rębajłą pokroju Conana. To mistrz miecza i fachowiec czarostwa strzegący moralnej i biologicznej równowagi w cudownym świecie fantasy. Z woli Sapkowskiego w ów świat pełen potworów i bujnych charakterów, skomplikowanych intryg i eksplodujących namiętności Geralt wnosi nasze problemy, mitologie i ówczesny punkt widzenia. Przewrotne i wzruszające opowieści, które są wprowadzeniem do kilkutomowej sagi."


Zapewne niejeden z Was był kiedyś w takiej sytuacji jak ja teraz. Chce się po prostu napisać- świetne! polecam!, bo nie potrafi się lepiej dobrać słów, bo nic nie odda treści książki.

Sagę o wiedźminie pokochałam od pierwszych kartek, a kiedy zamknęłam ostatni tom... czułam się dziwnie.

Niemniej jednak najbardziej zapadł mi w pamięci początek i koniec- czarodziejka, trakt, zamek na wzgórzu, jesienne liście spadające na drogę... zamazany kształt przemykający nagle przed koniem czarodziejki...
I koniec- rzeka, trawa, liście drgające na wietrze, rozmigotane światło słońca....

A w środku... w środku  tyle wydarzeń, tyle potyczek, walk, uniesień, tyle łez i uśmiechów, tyle tragedii i szczęścia!
I może początek i koniec nie były dokładnie takie jak je zapamiętałam, albowiem czytałam Sagę już kilka lat temu i właściwie cała się zamazała, ale w pamięci mam właśnie taki, bardzo wyraźny obraz.

Być może ktoś z Was przeczyta Sagę i się zawiedzie. Wielu już ją czytało i narzekało, nie podobała się im, ale ja jestem po drugiej stronie barykady, ja kocham Sagę o wiedźminie i będę ją wielbić i czytać jeszcze nie raz, bo pokochałam Geralta, Ciri, Jaskra i wielu, wielu innych, a przede wszystkim świat wykreowany przez Sapkowskiego. 

Czytając Miecz przeznaczenia czułam naprzemiennie radość i złość, to łzy podchodziły mi do oczu, to  zapominałam o bożym świecie i pochłaniałam treść... Wierzcie mi niewiele książek potrafi tak na mnie wpłynąć, a już na pewno znikoma część opowiadań, których nie lubię, poza oczywiście niektórymi wyjątkami. Pewnie dla niejednego ten tom opowiadań będzie nieco niezrozumiały, ale także diabelnie intrygujący. Taki właśnie dla mnie jest i mimo, że już czytałam Sagę to zachęca do przeczytania jej jeszcze raz.
Najgorsze było dla mnie opowiadanie "Trochę poświęcenia", najgorsze nie w sensie jakości, bo wszystko są dla mnie świetne, a w sensie treści, a ta była smutna, jak muszę przyznać cały zbiór. Może nie tyle to opowiadanie było smutne a zakończenie... Bardzo smutne. (A kto się chce przekonać o czym piszę musi przeczytać :P)


Miecz przeznaczenia to coś więcej niż tylko świetna fabuła i intrygujący świat. Kiedy mu się przyjrzeć to pod postacią Geralta autor przedstawia problemy, które dotyczą także nas. Pokazuje jak społeczeństwo reaguje na kogoś odmiennego, innego, wcale nie gorszego, ukazuje miłość trudną, wymagającą poświęceń, zastanawia się nad przeznaczeniem, czy istnieje?, nad tym jaka jest rola człowieka w tym świecie, jak człowiek potrafi niszczyć coś pięknego, naturalnego, jak ludzie niszczą siebie nawzajem.

I tak, kiedy byłam podlotkiem i czytałam tę Sagę z wypiekami na twarzy dostrzegałam tylko wspaniały świat, niesamowite przygody. Słodki przywilej dziecka. Teraz licząc już bez mała o połowę więcej lat postrzegam ją zupełnie inaczej. Ale wsiąkłam i nie potrafię się już uwolnić, nie doczekam się już chyba własnych egzemplarzy, taka jest magia tych książek... :)
Miecz przeznaczenia ma dwa ostrza. Jednym jesteś ty.
 Cytaty:
"A co to byłaby za miłość, gdyby kochającego nie było stać na trochę poświęcenia."
"Są dary, których nie wolno przyjąć jeśli nie jest się w stanie odwzajemnić ich... czymś równie cennym. W przeciwnym razie taki dar przecieknie przez palce, stopi się niby okruch lodu, zaciśnięty w dłoni. Zostanie tylko żal, poczucie straty i krzywdy..."
"Stała przed nim, a Geralt żałował, że to ona, a nie rybiooki z szablą ukrytą pod wodą. Z rybiookim miał szanse. Z nią nie."
"Najbardziej brakowało mi twojego milczenia."
"Prawda jest okruchem lodu."

Ah, muszę skończyć stukać w klawiaturę! A już myślałam, że nic nie napiszę, a słowa zaczęły wylewać się ze mnie jak rwąca rzeka... 
Swoją drogą mimo spadającej jakości książek pana Andrzeja poszukuję w internecie wzmianek o jakimś jego nowym dziele i z ubolewaniem przyznaję, że nic nie znalazłam :(

22 komentarze:

  1. Mam jedną książkę pana Sapkowskiego na półce i mam zamiar ją wkrótce przeczytać. Po tą oczywiście tez sięgnę ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie jestem niestety zwolennikiem fantasty, chociaż to nazwisko budzi we mnie nadzieję że kiedyś się przełamię :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. również nie jestem przekonana do tego gatunku...

    OdpowiedzUsuń
  4. Rozumiem, że opowiadania czytałaś jako wprowadzenie do sagi? Z chęcią poczytam o tym, jak z wiekiem zmienia się spojrzenie na sagę - ja odkrywam ją po raz pierwszy :)
    Na marginesie - jaka zmiana! Ja się cieszę - wieczorami na czarnym tle ciężko mi się czytało :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Myślę, że Sapkowski jest jednym z tych autorów, którego choć jedną książkę trzeba przeczytać. Ta pierwsza książka jeszcze ciągle przede mną.

    OdpowiedzUsuń
  6. Jakoś nie mogę się do niego przekonać, wydaje mi się, że Sapkowski nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ekranizacja ,,Wiedzmina,, zupełnie do mnie nie trafiła, ale książkę Sapkowskiego chciałabym przeczytać w najbliższym czasie i może zacznę akurat od tej sagi.

    Genialny, pozytywnie zakręcony szablon :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Czytałam sagę jakieś parę lat temu i do dnia dzisiejszego ją uwielbiam :) Muszę przyznać jednak, że niektóre wątki i historie zamazały mi się w pamięci. Dlatego przymierzam się do powtórki. A motywuje mnie w tym mój mąż, który kompletuje dla mnie całą sagę w naszej biblioteczce. Brakuje nam jeszcze "Wieży Jaskółki" a potem - maraton :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam tę książkę na półce, już nie mogę się doczekać lektury :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Za przeczytanie książek Sapkowskiego biorę się już długi czas. I nadal jakoś nie mogę po nie sięgnąć.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ta saga z każdego kąta na mnie łypie i mówi "Przeczytaj mnie, przeczytaj mnie" :D
    Kiedyś w końcu muszę jej posłuchać :)

    OdpowiedzUsuń
  12. ja ją mam w książkach rekomendowanych przez LC, dlatego od jakiegoś czasu się za nią rozglądam, ale nie miałam jeszcze okazji przeczytać

    OdpowiedzUsuń
  13. Samash polecam! :)

    pisanyinaczej twórczość Sapkowskiego wielu przekonała do fantastyki, mam nadzieję, że tak będzie i z Tobą :)

    viv no właśnie nie wiem czy czytać ją teraz czy jeszcze bardziej podsycać mój "głód" na nią i kupić ją za jakiś czas :P To dość duży wydatek, a nie bardzo mam gdzie kupować po jednym tomie, wiadomo mogę na internecie, ale co to za interes wliczając koszty przesyłki... :P Poza tym wznawiają Mroczną Wieżę, więc muszę uzbierać na nią pieniążki :D
    Ja również ;)

    MO zgadzam się, zwłaszcza, że jest uznawany za najlepszego autora fantastyki na naszym polskim podwórku :)

    Dosiak warto spróbować :)

    biedronka a mnie serial się podobał :D Najlepiej zacząć właśnie od Sagi.
    Dzięki :D

    sardegna mnie niestety też :/ dlatego mam taki sam niecny plan! ^^
    Z tym, że ja jeszcze żadnej jego książki nie mam... :P

    Hiliko czekam na recenzję :)

    Amie, Madeleine cóż mogę napisać- polecam gorąco! :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Też jestem po drugiej stronie - tych kochających Wiedźmina z całego serca :) Obecnie wieczorami podglądam czasem, jak mąż gra w drugą część gry ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. niedopisanie cieszę się :) Ah chciałabym także, ale nie jestem pewna czy mi pójdzie :P Poza tym dwójeczka zabiera chyba ogromną ilość miejsca na dysku z tego co słyszałam...

    OdpowiedzUsuń
  16. Sapkowski jeszcze przede mną i bardzo jestem ciekawa jak odbiorę tego pisarza:))
    Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
  17. O tak, "Miecz przeznaczenia" to jest to! W sumie, to dopiero ten zbiór opowiadań zachęcił mnie do dalszego drążenia sagi o Wiedźminie. Pierwszy mi się nie podobał, za to ten- rewelacja! Geralt to rewelacyjna postać!
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Aż wstyd się przyznać, ale nie znam jeszcze twórczości Sapkowskiego. MUszę nadrobic te zaległości.

    OdpowiedzUsuń
  19. Rapsodia pewnie dlatego, że "Ostatnie życzenie" jest dość zagadkowe i ktoś kto nie miał do tej pory styczności z Sagą może uznać je za słabe :)

    Aneta wstyd! :P Oczywiście żartuję, ale nadrobić pasuje :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Opowiadania o Wiedźminie są świetne. Saga w pewnym momencie zaczyna się rozłazić w szwach i dwa ostatnie tomy czytałam już rozpędem, ale opowiadania są super. :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Słyszę mnóstwo pozytywnych opinii o Sapkowskim a nie miałam w ręku ani jednej jego książki. Mimo, ze nie lubię fantastyki to chyba muszę się na coś skusić :D

    OdpowiedzUsuń