28 kwietnia 2011

"Natalii 5" Olga Rudnicka

wydawnictwo: Prószyński i S-ka
data wydania: 19.04.2011
liczba stron: 560
ocena: 5,5

Opis:
"Pięć kobiet, pięć motywów, jeden spadek.
Policja otrzymuje tajemnicze zgłoszenie o samobójstwie. Zamknięty od środka pokój. Martwy mężczyzna. Broń, na której znajdują się wyłącznie odciski palców ofiary. Jednak zdaniem przybyłego na miejsce komisarza Potockiego nie mogło to być samobójstwo. Ślady zdają się wykluczać również morderstwo. Zagadkowa śmierć jest jednak dopiero początkiem niezwykłych zdarzeń…
W gabinecie notariusza spotyka się pięć kobiet o tym samym imieniu i nazwisku. Każda z nich rości sobie prawo do spadku. Każda z nich miała też powód, by zabić. Każda będzie robić wszystko, by odzyskać zaginiony spadek…
"

Książka głównie za sprawą opisu sprawia wrażenie kryminału.
Jakie skojarzenie budzi w Was wyrażenie "powieść kryminalna"?
Mnie od razu staje przed oczami ponury, deszczowy dzień. Detektyw, tudzież jakiś śledczy (komisarz, inspektor... jak zwał tak zwał)- stary wyga doświadczony przez życie. Miejsce zbrodni, oczywiście z mniej lub bardziej zmasakrowanymi zwłokami. Ogólnie kiedy pada hasło kryminał spodziewam się mrocznej historii.
Z takim nastawieniem zaczęłam lekturę Natalii 5. Dość szybko okazało się, że jest to raczej komedia z wątkiem kryminalnym. I szczerze powiem miło się zaskoczyłam. Jest to idealna powieść na wiosnę.

Dlaczego tak nadaje się na wiosenne czytanie? Ponieważ ma lekki język, czyta się błyskawicznie i potrafi sprawić, że kąciki ust czytelnika co i rusz wędrują w górę.
Muszę przyznać, że setnie uśmiałam się z wyczynów sióstr Sucharskich, a przy rozdziale z "nocnymi wędrówkami" śmiałam się na głos!
Olga Rudnicka wpadła na pomysł, aby w swej powieści umieścić pięć kobiet o takich samych imionach i nazwiskach. Już samo to komplikuje sprawę prawda? A jeśli jeszcze dodać do tego niewyparzony język, tupet i niesamowitą zdolność do komplikowania najprostszych spraw otrzymujemy mieszankę wybuchową!

Siostry Sucharskie dotąd się nie znały. Początkowo wydawać się może, że są całkowicie inne. Kiedy się spotykają wydają się być zbiorem całkowicie innych osobowości nie związanych ze sobą. Ale mają przecież wspólnego ojca... Geny szybko dochodzą do głosu i okazuje się, że wszystkie mają charakterki, a razem potrafią doprowadzić osoby postronne do obłędu.
Niemal każda z Natalii zdobyła moją sympatię. Podobało mi się to, że autorka ukazała pozytywne i negatywne cechy charakteru każdej z nich.

Trochę mnie irytowało przedstawienie funkcjonariuszy, ale trzeba pamiętać, że autorka traktuje wątek kryminalny z przymrużeniem oka
Sam wątek kryminalny nie jest zbytnio rozbudowany. Mimo, że wszystko wydaje się jasne to jednak jakieś poczucie, że coś tu nie gra zaczyna się w głowie tworzyć.
Jeśli chodzi o wątek miłosny to też jest do przewidzenia, chociaż kto wie czym nas mogą jeszcze zaskoczyć siostry Sucharskie :)

Olga Rudnicka stworzyła kryminał w krzywym zwierciadle i który rozbawi niemal do łez. Mnie bardzo się spodobał, bo to takie świeże spojrzenie na ten gatunek.

Jeśli nie będziecie spodziewać się kryminału to myślę, że książka nie sprawi zawodu :)

Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Prószyński i S-ka.   

Z chęcią sięgnę po więcej powieści Olgi Rudnickiej, a zwłaszcza jeśli będę potrzebowała czegoś na poprawę humoru.



Baza recenzji Syndykatu ZwB

25 komentarzy:

  1. Oczywiście podpisuję się pod wszystkim ! ;) Kryminał nieco inny niż wszystkie, aczkolwiek warty przeczytania ;D

    OdpowiedzUsuń
  2. Nazwisko autorki od razu kojarzy mi się z sympatycznymi i lekkimi powieściami, które zawierają wątek kryminalny. Z chęcią sięgnę po najnowszą książkę Rudnickiej :)

    OdpowiedzUsuń
  3. na poprawę humoru... może sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. I zabieram się za czytanie tej ksiązki i zebrac sie nie mogę, ciągle brakuje mi czasu ostatnio..ech muszę to nadrobić..

    OdpowiedzUsuń
  5. ja również sięgnę aby poprawić sobie humor :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. ooo, inaczej sobie wyobrażałam tę książkę :) Muszę szybko po nią sięgnąć :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Kryminał, który rozbawi do łez? Z przyjemnością przeczytam:). Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja również planuję przeczytać tę książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  9. "Natalii 5" mam zaplanowaną na weekend, a wcześniejsze książki autorki polecam

    OdpowiedzUsuń
  10. aniusiaczek92 czy to kryminał to sama nie wiem powiedziałabym, że raczej taka przygodówka, ale zgadzam się- świetna :)

    Dosiak, BookEater, dm1994, Evita :)

    cyrysia długo czytać nie będziesz i myślę, że wciągniesz się szybko ;)

    Isabelle ja też :)

    kasandra_85 no w sumie nie jestem pewna czy to kryminał- tak powiadają :D

    Taki jest świat z pewnością sprawdzę :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Zabawny kryminał? Świeże spojrzenie? W takim razie muszę znaleźć gdzieś tę książkę i to w ekspresowym tempie ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Po Twojej wspaniałej recenzji na pewno sięgnę po tę powieść. Rety! Tylko kiedy będę miała czas?! W kolejce czeka tyle ciekawych pozycji... a ja jedna:)

    OdpowiedzUsuń
  13. o, a ja myślałam że to typowy kryminał. Widziałam w taniej księgarni poprzednią książkę autorki, już ją miałam w ręce i teraz trochę żałuję, że odłożyłam na miejsce, spotkanie z nieznaną autorką mogło być udane.

    OdpowiedzUsuń
  14. MirandaKorner no jak dla mnie świeże, bo jeszcze się z takim nie spotkałam :)

    Balbina64 znam, ale nie przejmuj się i tak nie przeczytasz wszystkich. Życia Ci nie starczy! :P

    Kinga ja również, miło się zaskoczyłam :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Jestem ciekawa tej książki :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Gdy tylko będę miała ochotę na coś lżejszego - będę pamiętała o tej książce. Opis bardzo ciekawy.

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja uwielbiam jej książki, ta czeka na półce i nie mogę się doczekać aż zacznę czytać :)
    Polecam inne książki Rudnickiej, najbardziej chyba lubię dwie części "Zacisza 13"

    OdpowiedzUsuń
  18. Lubię kryminały i czytałam już kilka pochlebnych recenzji tej książki, także pewnie sięgnę po nią wkrótce. :)

    OdpowiedzUsuń
  19. U mnie czeka na swoją kolej. A kocham kryminały gdzie mogę się przy okazji pośmiać.

    OdpowiedzUsuń
  20. Rudnicka tak wszędzie polecana, a ja nie czytałam jeszcze jej żadnej pozycji - muszę zmienić to czym prędzej :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Po przeczytaniu tej i innych recenzji wiem już, co stanie się moim najbliższym książkowym nabytkiem :) Brzmi bardzo, ale to bardzo ciekawie. Kocham kryminały, a gdy jeszcze mają dużą dawkę humoru... Absolutnie w moim typie :)

    OdpowiedzUsuń
  22. ale mnie zachęciłaś do tej książki

    OdpowiedzUsuń
  23. Mi chyba też pozostaje tylko zapoznać się z twórczością tej autorki ;)
    Zachęciłaś mnie do przeczytania
    Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
  24. Viconia najchętniej zabrałabym się właśnie za "Zacisze 13" :)

    Polecam tę książkę wszystkim :)

    OdpowiedzUsuń
  25. No "Zacisze" jest niestety mniejsze objętościowo, więc zajmuje nas tylko na kilka godzin. Ale ataki śmiechu i cała reszta jest, także nic tylko czytać :)

    OdpowiedzUsuń