11 grudnia 2010

"Nie mów nikomu" Harlan Coben

Kolejny dobrze napisany kryminał Cobena :)
Opis:
"Od śmierci Elizabeth z rąk seryjnego zabójcy minęło osiem lat, ale młody lekarz David Beck nie potrafi o niej zapomnieć. Niespodziewanie pocztą elektroniczną otrzymuje niezbity dowód, że jego żona nadal żyje. Jak to możliwe, skoro jej ciało zostało zidentyfikowane ponad wszelką wątpliwość? Beck ignoruje ostrzeżenie "nie mów" i próbuje dotrzeć do sedna mrocznej tajemnicy, której ślady wiodą w przeszłość. Padają następne ofiary, zagadka goni zagadkę..."

"Spektakularny sukces powieści "Nie mów nikomu" uczynił z Cobena megagwiazdę współczesnego thrillera. Precyzyjnie skonstruowana intryga, mistrzowsko stopniowane napięcie, fałszywe tropy prowadzące donikąd, pozornie niemożliwe do wyjaśnienia zagadki pojawiające się niemal na każdej stronie, zaskakujące zakończenie, którego nie domyśli się nawet najbardziej przenikliwy czytelnik, to podstawowe cechy jego pisarskiego stylu."
Co więcej mogłabym napisać? Opis z okładki oddaje wszystko ;)

Niespecjalnie się martwiłam czy powieść Cobena bez Myrona mi się spodoba i widać słusznie. Ci którzy się tego obawiają mogą bez wahania sięgnąć po dowolne książki Cobena, nie czując rozczarowania po ich przeczytaniu.

Davida Becka i Elizabeth poznajemy podczas ich corocznej wyprawy nad jezioro Charmaine. Jest to kochająca się para, wydaje się, że każdy może domyślić się jak ich życie potoczy się dalej: będą mieć gromadkę dzieci, domek na przedmieściach i nadal się kochając zestarzeją się u swego boku. Tą sielankę przerywa zabójstwo Elizabeth. Czy na pewno?

Kiedy czyta się tę książkę ma się wrażenie, że na każdej stronie pojawia się coś nowego. Fabuła zapętla się, wszystko zostaje mieszane, jest mnóstwo zwrotów akcji, nowych faktów, które niekoniecznie są faktami, a na koniec autor serwuje nam zakończenie jakiego byśmy się nie spodziewali.

Wydarzenia z perspektywy Becka opisywane są pierwszoosobową narracją, ale są też z perspektywy innych bohaterów opisywane narracją trzecioosobową. Książka wciąga od pierwszych stron, czyta się szybko i nie ma się ochoty przerywać.

Podczas lektury przypomina mi się powiedzenie: "Wszyscy kłamią". Tak jest w tej książce, nie można bohaterom wierzyć na słowo ;) Poza tym nasi bohaterzy nie są tacy jak nam się na początku wydaje. Muszę sobie to jeszcze poukładać w głowie, bo wszystko jest mocno poplątane, coś co lubię ;)



Baza recenzji Syndykatu ZwB 

Ocena: 5/5.

One Republic- Come home

Cytaty:
"Lepiej kochać, a potem płakać. Następna bzdura. Wierzcie mi, wcale nie lepiej. Nie pokazujcie mi raju, żeby potem go spalić."
"Śmierć jest wspaniałym nauczycielem. Niestety zbyt surowym."
"Czasem pakujemy stare rzeczy i chowamy je na strychu, nigdy nie zamierzając ich wyjmować, ale nie potrafimy się ich pozbyć. Pewnie tak samo jak marzeń."
"Ludzie często mówią, że ten świat jest chory. Nawet nie wiedzą jak bardzo."
"Brak wyjaśnienia wcale nie oznacza, że naprawdę go nie ma. Po prostu trudno je znaleźć."

P.S.:
W cieniu tego kryminału kryła się historia miłości Becka i Elizabeth. Być może to ona mnie tak nastroiła, bo mam teraz ochotę obejrzeć 50 pierwszych randek i zacząć czytać Amore 14 ;)
Oddanie książek i złamanie postanowienia uniemożliwia mi remont biblioteki. A raczej pomaga w nim trwać :P

8 komentarzy:

  1. Możesz mi powiedzieć dlaczego jeszcze nie sięgnęłam po twórczość Cobena?

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam już dość dawno, bardzo mi się podobała.

    OdpowiedzUsuń
  3. Coben, Coben... już niedługo przeczytam jego opowiadanie ;P

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawa jestem jak wypada w opowiadaniach ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja też lubię bardzo Cobena:)) Nie czytałam książki "Wszyscy kłamią", ale może warto?:)
    I przy okazji - "Nie mów nikomu" wspominam z niejakim sentymentem, bowiem to pierwszy kryminał, jaki czytałam!:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wszyscy kłamią to nie książka, a powiedzenie ;)

    OdpowiedzUsuń