12 listopada 2010

Paczka ^^

Marco Polo Opisanie świata

Mariusz Surosz Pepiki. Dramatyczne stulecie Czechów

Andrew Tarnowski Rdzawe szable, blade kości. Jak zostałem mazurskim chłopem


Dzisiaj wreszcie, po półtora miesiąca czekania :P doszła do mnie paczka z wygraną :) A wygrana z histmaga, ufundowana przez wydawnictwo W.A.B.
Najbardziej cieszy mnie pierwsza książka, druga może być ciekawa, trzecia jest dla mnie zagadką.

I teraz trzeba będzie chyba robić przemeblowanie na półeczce :)

11 listopada 2010

"Oko jelenia: Srebrna Łania z Visby" Andrzej Pilipiuk

Książka dobra dla tych, którzy szukają akcji. W nietypowych warunkach.
Opis:
"Witaj w świecie, z którego tak blisko do... piachu. Wyobraź sobie, że dziś znaczy przed wiekami, a doczekanie jutra graniczy z cudem... Norwegia A.D. 1559 to czasy zabójcze dla trojga współczesnych ziemian. W dniu zagłady, ratując skórę, oddali się w niewolę mrocznego strażnika pamięci Kosmosu. Przed nimi straceńcza misja pod nadzorem bezwzględnego kapo, kombinacji futrzaka z maszyną. Swoją misję mają hanzeatyccy kupcy, których drogi krzyżują się ze ścieżkami naszych bohaterów. Bo Oko to nie tylko wielotomowa, ale też wielowątkowa i wielopiętrowa opowieść z widokiem na Wszechświat. Jak to u Pilipiuka karuzela charakterów, epok, losów, a i tak to nasze mózgi okazują się największą tajemnicą. Nawet wygrzebane z czaszki. zapinamy pasy. Biuro Podróży Pilipiuk Travel zaprasza na kolejną wyprawę w czasie i przestrzeni. W programie: survival na lądzie i morzu, akcja do utraty tchu."


Jest to kolejna część przygód Marka, Heli i Staszka, których poznaliśmy w Drodze do Nidaros. Pojawiają się nowe, ciekawe postacie, drugoplanowe nabierają większego znaczenia, a inne odchodzą w niebyt...

Ach te nietypowe warunki. Znowu przenosimy się do Norwegii w roku 1559. Tym razem było mniej naciągania typu- Pan Marek to wszechwiedzący gość, który potrafi sobie wszystko przypomnieć i tyyyyyle wie! Oczywiście naciąganie nadal było, ale znacznie mniej, można by rzecz, że nawet wcale (w odróżnieniu do pierwszej części). Oczywiście jak to w książkach sensacyjnych jest pewne przesadzenie dotyczące głównie wytrzymałości i siły bohaterów, ale już taki urok ;)

Akcja. W tej książce ma jednostajne tempo. Wprawdzie szybkie, wręcz zawrotne tempo. To w pewnym sensie minus, nie czuć napięcia, bo cały czas coś się dzieje. Czytelnik albo w pewnym sensie się nudzi, albo wciąga. Ja w zasadzie ani się nie nudziłam, ani nie wciągnęłam. Nie wiem jak to nazwać. Trochę mnie dziwiło, irytowało (?), że niemal każdego dnia coś się dzieje.
Jak w wypadku pierwszej części, mam jednak wrażenie, że książka powinna być dłuższa. Może jest nieodpowiednio zakończona? Chyba tak. Zakończeniom brak polotu. Może z winy akcji? Zazwyczaj w takich książkach na końcu akcja nabiera tempa i nagle zatrzymuje się w pewnym momencie, nieoczekiwanie, tak, że czytelnik ma ochotę choćby zaraz pobiec do najbliższej biblioteki po kolejną część.
Trochę minęło zanim wzięłam się za drugą część, więc zdążyłam pozapominać wiele wydarzeń.
Książka pisana jest lekkim językiem, co sprawia, że szybko się ją czyta.

Wprawdzie Srebrna Łania z Visby składa się głównie z akcji, jednak są tam momenty, gdzie Marek czy też Staszek zastanawiają się nad tym jak zmieniła się nasza kultura, mentalność w ciągu lat dzielących nas od powstania. Do tych przemyśleń skłania ich Hela, której postać, w pierwszej części niepozorna, zaczyna się rozwijać, autor zaciekawia nas jej osobowością, spowija jej postać odrobiną tajemniczości.

W sumie oceniam drugą część Oka jelenia pozytywnie. Jestem pewna, że sięgnę po kolejną część, choćby dlatego, że szybko się te książki czyta, ale też dlatego, że jestem ciekawa co też autor wymyślił dla naszych bohaterów i jak potoczą się ich dalsze losy.

Ocena: 4/5 (dobra)









James Blunt- 1973

09 listopada 2010

"Gra anioła" Carlos Ruiz Zafon

Koncepcja była dobra, wykonanie kulało. Pomysłami można by obdzielić 3 książki. Wszystko jednak było zawarte w jednej, przez co nastąpiło pomieszanie z pogmatwaniem.
Opis:
"W mrocznej, niebezpiecznej i niespokojnej Barcelonie lat dwudziestych, młody pisarz, żyjący obsesyjną i niemożliwą miłością, otrzymuje od tajemniczego wydawcy ofertę napisania książki, jakiej jeszcze nie było, w zamian za fortunę i, być może coś więcej... Z niezwykłą precyzją powieściopisarską i w charakterystycznym dlań, oszałamiającym stylu, autor "Cienia wiatru" ponownie przenosi nas do Barcelony Cmentarzyska Zapomnianych Książek, by obdarować nas niezwykłą intrygą, romansem i tragedią poprzez labirynt tajemnic, gdzie czar książek, namiętności i przyjaźni splatają się w mistrzowskiej opowieści."

Sama nie wiem co sadzić o tej książce. Jak już pisała jest mocno poplątana- fabuła kuleje. Klimat był, ach ta Barcelona. W książce nie było większych wzmianek o wojnie, o tym jak świat się zmieniał... Tylko David Martin... Ignorancja historyczna. Uważam, że lepiej byłoby gdyby akcja książki toczyła się co najmniej kilka lat wcześniej. Po pierwsze autor nie musiałby "unikać" problemów wojny, ale też byłoby bardziej realistycznie.

Gra anioła ma lekki styl. Nie podobało mi się to, że rozdziały były takie krótkie. Nie było właściwie wiele refleksji, głównie akcja. Właśnie akcja, akcja, akcja. Zero przystopowania. I to poplątanie.Wprawdzie po części podobało mi się to co się okazało z Corellim i spółką, ale...

Szczerze się przyznam, że ostatnie 150 stron przeczytałam pobieżnie. Zbyt długo czekałam na to coś, dlatego znudziłam się lekturką.

Z bohaterów polubiłam Isabellę i Semperego Ojca. Dziewczynę za to, że była taka żywiołowa, optymistyczna, z pazurkiem ;) A Semperego... Jak można nie polubić kogoś takiego? :)
Natomiast Cristina mnie irytowała. Jej postać była... Ehh, wkurzała mnie swoimi decyzjami i w ogóle. Brak jej było charakteru.
Główna postać David Martin. Sama nie wiem, jakiś taki bezpłciowy.

Niby przeczytałam te książkę, ale jeśli ktoś za tydzień zapyta mnie o czym była, będę miała problem z udzieleniem odpowiedzi.

Oceniam na 1.5/5
Sama nie wiem dlaczego nie na 1...

Cytaty:
"Człowiek nie wie, czym jest pragnienie, dopóki się nie napije."
"Sukces nauczyciela jest w rękach ucznia, nie odwrotnie."
"Życie nigdy nie daje drugiej szansy."


Linkin Park- Waiting for the end

P.S.:
Przeglądając opinie i komentarze na serwisie lubimyczytac natknęłam się na zdanie, z którym się całkowicie zgadzam:
"Dobrze zacząl, kiepsko rozwinął, marnie skończył"
Orbeli

07 listopada 2010

Nabytki listopadowe

Żałowałam od czwartku, że nie mogę być na targach.
Dlatego dzisiaj pojechałam na zakupy książkowe :) (ok, może nie były typowo książkowe i zamierzone, ale jednak...)

Harlan Coben Krótka piłka
Mam w końcu drugą książkę z cyklu o Myronie :)
Stephen King Rok wilkołaka
Jestem bardzo ciekawa tej książki. Podoba mi się forma z jaką u Kinga się jeszcze nie spotkałam- jest dużo ilustracji. Wprawdzie książka krótka (125 stron), ale mam nadzieję, że dobrze będzie się czytać :) Mam ochotę zacząć juz teraz czytać, ale chyba zostawię ją sobie na zimę.
Terry Pratchett Niewidoczni akademicy
To coś nowego. Wprawdzie Pratchetta czytałam Zimistrza, ale mimo wszystko kupiłam w ciemno. Jednak mam nadzieję, że się nie zawiodę ;) (i tu proszę: nie piszcie w komentarzach czy dobra, czy zła- wolę sama ocenić ;P) Miałam mały dylemat- do wyboru miałam jeszcze Dywan, Nację, Piekło pocztowe i coś tam jeszcze :P Nie mogłam się zdecydować. Ostatecznie na decyzji zaważył opis z okładki i grubość :)
A właśnie dobra jest Nacja? Może nastepnym razem kupię... :)

Ehhh... Jakość zdjęcia jest przerażająca, ale obecnie mam do dyspozycji tylko telefon...

Tymczasem z chęcią czytam relacje z targów :)

01 listopada 2010

Cytat

"Izolacja w wielkim mieście wydaje mi się znacznie smutniejsza od tej na wysepce na Pacyfiku"
Jostein Gaarder "Córka dyrektora cyrku"

To jedna z książek ze stosiku przy okazji wyzwania Kraje nordyckie, nie wiem dlaczego ją oddałam, ale wiem, że muszę do niej wrócić.