Rok 2016 był dla mnie ciekawym rokiem. Pominę sprawy osobiste i napiszę o książkowych. Udało mi się przeczytać 52 książki (a nawet więcej) i bardzo się z tego cieszę, bo dawno nie przekroczyłam tej magicznej liczby... Ostatnio
w 2011...
Na początku roku 2016 wyraziłam postanowienie czytania (więcej) fantastyki. Niezbyt mi się to udało. Za to w 2017 chciałabym czytać więcej kryminałów, zobaczymy jak mi to wyjdzie.
W tym roku przeczytałam tylko 13 naprawdę dobrych książek. Ale to i tak znacznie lepiej niż w zeszłym roku.
Oto część z nich:
Zamieszczam również czytelniczy rok 2016 na mapie :) W tym roku sporo podróżowałam :D (nie zaznaczyłam osiemnastu książek)
Jeśli chodzi o opisane książki to wytworzyłam 44 teksty, w tym 8 z serii "Krótko i na temat". Jestem bardzo zadowolona z tego wyniku.
W zeszłym roku robiłam coś takiego na insta, pokażę to w tym roku na blogu. Oto wszystkie książki z moich zbiorów, które przeczytałam w tym roku :) 35 książek!
Nie udało mi się jednak przeczytać tyle ile mam wzrostu. Ale nawet nieźle to wyszło, zabrakło ok 40 cm.
Z powodów osobistych usunęłam konto na instagramie... Ale proszę, oto moje najlepsze (wg. lajkujących) 9 zdjęć:
Postanowiłam również, że obejrzę co najmniej 52 filmy. I udało się!
Najbardziej warte uwagi:
Jak widać dużo tu oscarowych filmów. Są też dwie polskie produkcje- obie świetne!
Niestety to może być dla mnie trudny rok. Dlatego kiedy pojawiła się idea zrobienia sobie kalendarza hasło mogło być jedno:
:)
Na ten rok życzę wam niegasnącego optymizmu! Podobnie jak w zeszłym roku. No bo jak nie my to kto? Ktoś musi sprawiać, że ten świat nabiera barw :)
Gdzieś kiedyś słyszałam, że ktoś zrobił sobie taką akcję i razem z moim mężczyzną postanowiliśmy wcielić taki projekt w życie.
O co chodzi? Przez rok oglądaliśmy razem filmy, które dostały Oscara. Co nam to dało? Poznaliśmy kilka ciekawych filmów, podyskutowaliśmy na ich temat, a przede wszystkim nie mieliśmy problemu, kiedy któreś z nas rzuciło: może obejrzymy jakiś film? ;)
Nie liczcie na żadne analizy. Nie znam się na montażu i tego typu rzeczach, jestem zwykłym widzem i piszę tutaj czysto subiektywnie.
Filmy, które udało mi się obejrzeć:
Birdman Najlepszy film Najlepszy reżyser Najlepszy scenariusz oryginalny Najlepsze zdjęcia Teoria wszystkiego Najlepszy aktor pierwszoplanowy Motyl Still Alice Najlepsza aktorka pierwszoplanowa Whiplash Najlepszy aktor drugoplanowy Najlepszy dźwięk Najlepszy montaż Boyhood Najlepsza aktorka drugoplanowa Gra tajemnic Najlepszy scenariusz adaptowany Grand Budapest Hotel Najlepsza charakteryzacja i fryzury Najlepsza muzyka oryginalna Najlepsza scenografia Najlepsze kostiumy Interstellar Najlepsze efekty specjalne Uczta Najlepszy krótkometrażowy film animowany Snajper Najlepszy montaż dźwięku
Dzika droga (tylko nominacje, za najlepszą aktorkę pierwszoplanową i drugoplanową) Dzikie historie (tylko nominacja, za najlepszy film nieanglojęzyczny)
(kliknięcie na film odsyła na stronę filmu na filmwebie)
Nie obejrzałam natomiast 6 filmów: Ida, Selma, Rozmowa, Wielka Szóstka, Crisis Hotline, Citizenfour. Pierwszych trzech po prostu nigdzie nie znalazłam (ale na Idę i Selmę mam ochotę i kiedyś na pewno je zobaczę), a na kolejne nie miałam jakoś ochoty, prawdopodobnie tych też bym nie znalazła.
Filmy, które mi się podobały:
Ponieważ inicjatywa ta powstała dość spontanicznie i nie zamierzałam o niej pisać na blogu wrażenia o filmach już się zatarły, bo oglądałam je dość dawno temu. Dlatego też nie rozpiszę się na ich temat.
Whiplash- choć mnie jakoś szczególnie nie poruszył i nie dał do myślenia to dość dobry film, do obejrzenia dla relaksu. Może także podziałać motywująco.
Dzika droga- film, który nie dostał statuetki, ale jest warty obejrzenia. To w zasadzie dramat, jeśli lubicie takie filmy to polecam. Główna bohaterka wędruje po górach, aby poukładać sobie w głowie pewne sprawy. Co jest ciekawym rozwiązaniem i utrzymuje zainteresowanie widza: historię Rachel poznajemy powoli, w miarę jak przypomina sobie pewne wydarzenia.
Motyl Still Alice- bardzo ciekawa historia inteligentnej kobiety, która powoli zapada na Alzheimera. Oczywiście to również jest dramat.
Filmy, które mi się nie podobały:
Birdman- może i pomysł był ciekawy, ale forma mi się nie podobała. Nie krytykuję tego filmu, ale i nie poleciłabym go. Grand Budapest Hotel- to zdecydowanie nie moje klimaty, w 2015 roku najwięcej nagród zgarnęły dwa nieco groteskowe filmy (⇑), oba mi się nie podobały. Interstellar- ten film nie podobał mi się chyba przede wszystkim dlatego, że mnie okropnie znudził. Piszę chyba, bo szczerze mówiąc nie pamiętam- szybko wymazałam go z pamięci, jako coś słabego.
Może i ten "projekt" jeszcze raczkuje, ale mam nadzieję, że tym lakonicznym postem zachęciłam kogokolwiek do zrobienia czegoś podobnego :)
Chociaż z drugiej strony tych filmów jednak trochę jest i zapewne za rok też będą krótkie wrażenia z seansu, ale tym razem postaram się napisać o każdym.
Tymczasem jutro poznam zwycięzców tegorocznej gali i rozpocznę "Projekt: Oscary 2016" :)
Oglądacie galę? Ja nie, za to chętnie przeczytam jutro relację na zombiesamurai, Paweł bywa zabawny :P
W tym roku wypisałam sobie pewne postanowienia, których będę starała się trzymać. To raczej wytyczne niż postanowienia noworoczne.
Po pierwsze co najmniej pół godziny z książką dziennie. Niestety. ale bywa, że nie poświęcam literaturze tego minimum...
Chciałabym także przeczytać te 30 książek, tak jak w roku 2015. Dlaczego nie więcej? Ponieważ mam nadzieję, że kierunek moich studiów stanie się także moją pasją, której poświęcę swój czas wolny, a nie tylko na zakuwanie do kolokwiów czy egzaminów (obudziła się na trzecim roku...), dlatego wiem, że zakładanie, że przeczytam więcej jest nierealne. I tak miałam trudność z przeczytaniem trzydziestu książek w zeszłym roku.
A poza tym stawiam w tym roku na gatunek. Chciałabym w tym roku przeczytać wiele książek z fantastyki, to mój czytelniczy cel na 2016. Tak bardzo mi tego brakuje!
A 2015? Ten rok, jeśli chodzi o literaturę, chyba niczym szczególnym o czym można wspomnieć się nie odznaczał. Pisałam chyba nieco więcej niż w 2014, niestety nie przeczytałam więcej.
Za to jeśli chodzi o sprawy około książkowe to założyłam profil na instagramie, co było dobrą decyzją. Sprawia mi to trochę frajdy :)
Zdążyłam zamieścić tam aż 100 zdjęć, dużo z nich to cytaty z obecnie czytanych książek, zrezygnowałam z zamieszczania ich na blogu.
A teraz trochę łatwiej- kilka obrazków ;)
Oto 9 najlepszych zdjęć z insta...
Według "lajkujących" (kolejność od największej liczby polubień):
I według mnie (kolejność przypadkowa):
A teraz czytelniczy rok 2015 na mapie :)
Oraz najlepsze książki, które przeczytałam (w tym roku dość skromna ilość):
Na koniec dorzucam jeszcze moje filmowe i serialowe odkrycia roku 2015:
Życzę wam wszystkiego dobrego, samej radości(radość to moje hasło na 2016!) i fantastycznych książek w tym roku! :)
Od roku nie robię żadnych obszerniejszych podsumowań, w tamtym roku wstawiłam tylko mapę świata z zaznaczonymi krajami, w których miałam szansę pobyć poprzez przeczytane książki.
W tym roku jest jeszcze mniej kropek niż w poprzednim, przeczytałam tylko 30 książek, ale jestem zadowolona. Może i mało czasu poświęciłam na czytanie w roku 2014, ale przede wszystkim czytałam książki dobre, takie które od jakiegoś czasu chciałam przeczytać (chyba najlepiej o tym świadczy stan książek niedokończonych- 0). Niestety mało pisałam na blogu.
A co do ilości kropek- 13 książek nie zaznaczyłam (głównie fantastyka- Saga o wiedźminie i Pieśń Lodu i Ognia).
W tym roku nie robiłam żadnych podsumowań, ba pod koniec roku nie miałam nawet za bardzo czasu siedzieć w internetach.
Ten pomysł zgapiłam od Esy. Chodzi o to, ze zaznacza się na mapie świata kraj, w którym toczyła się akcja książki. Wprawdzie w tym roku nie przeczytałam dużo książek, a kilka to były książki fantastyczne, więc wiadomo- nie zaznaczę przecież na mapie świata Westeros :D
Także "szału nie ma", ale miło popatrzeć, które kraje w minionym roku "odwiedziłam" :)
Zabawę postaram się kontynuować w tym roku. Obawiam się, jednak, że kropek będzie mniej :S
Nie sądziłam, że studia będą pochłaniać tyle mojego czasu... Za czytanie albo nie mam kiedy się zabrać, albo nie mam na nie ochoty, zgroza. Jak nie jestem na uczelni to lecę do akademików, jakieś życie towarzyskie mam czy coś w tym stylu :P Nie wiem kiedy pojawi się nowy post, po prostu chciałam dać znać, że żyję :P
Ostatnio mam wielki, jak na mnie, zapał do czytania, nic tylko bym siedziała i czytała. Zero Internetu, zero imprez- KSIĄŻKI *.* (oczywiście i tak książki nie wygrywają tych batalii do końca :P)
Ale literatura jak widać jest przeciw mnie.
Wczoraj zaczęłam książkę Jacka Londona (na dniach coś się o niej pojawi, mimo wszystko), moją pierwszą. Rzuciłam w kąt po tym zdaniu: Ośmielił się poczuć w wyobraźni jej wargi na swoich i przedstawił to sobie tak żywo, że na samą myśl zakręciło mu się w głowie, a obłok różanych płatków jakby ogarnął go i uniósł, przepajając zmysły czarowna wonią.
Natomiast dziś zaczęłam książkę Kinga (o tej też zapewne coś naskrobię, jak już przeczytam (przy Kingu się chyba nigdy nie poddałam i żadne głupawe zdanie (bądź zdania) tego nie zmieni!)) i natrafiłam na taki oto kwiatek: (...) i nagle dotarło do niej, że chociaż widziała z bliska jego penis- miała go w ustach- to tak naprawdę nigdy nie przyjrzała się jego twarzy.
Serio, panie King?
O nie, nie zniechęcicie mnie do czytania, choćbym na takie absurdy miała trafiać w każdej książce!
Powiem teraz (a raczej napiszę) ulubione słowo Cassie Ainsworth ze Skinsów: wow.
"Wytrzymałam" ze starym szablonem ponad rok. Niebywałe osiągnięcie jak na mnie :D Duża w tym zasługa nagłówka, poza tym uważam poprzedni szablon za najbardziej udany ze wszystkich :)
No, ale jak to ze mną- nosiło mnie już od kilku dni, już nawet nie tylko po to, żeby zmienić szablon, ale żeby się pobawić w tworzenie nowego (szablony kochają mnie bardziej niż c++, więc to czysta przyjemność :) ). Poza tym stary już mi się znudził :P
Rybki w nagłówki nie są całkiem od czapy, bo akwarystyka to jedno z moich zainteresowań, ostatnio poświęcam jej więcej czasu, więc nagłówek jest wręcz idealny :)
Pewnie będzie jeszcze kilka poprawek, ale też tradycyjnie proszę Was o opinie i sugestie, zwłaszcza jeśli zauważycie jakieś błędy :)
Dodam jeszcze, że niezbyt podoba mi się czcionka w nagłówkach, ale szukałam czegoś mniej kanciastego, a te które nie były tak okrągłe nie miały polskich liter, muszę poszukać jakieś innej czcionki... (zabawne- w Mozilli mam taką czcionkę jaką bym chciała :D)
A i jeszcze jedno- grafika, którą wykorzystałam w nagłówku jest piękna w całości, niestety ja musiałam ją obciąć.
Ten ostatni poniedziałek, dzisiaj się rozstaniemy... To nie będzie ani ciekawy, ani sarkastyczny post, a raczej przygnębiający (mnie) i sama prywata, także niezainteresowanych żegnam ;)
Aż trudno mi to napisać... ;D
Niestety na własne życzenie odcinam się od Internetu i komputera (bo także gry, filmy i seriale wodzą na pokuszenie...) na jakieś półtora miesiąca, a może tylko na miesiąc. Tak panie i panowie, matura... A ja nie robię nic i czuję się z tym coraz gorzej (ta decyzja ma chyba też jakiś związek z nadchodzącym terminem oddawania bibliografii...). Dlatego odstawiam komputer w nadziei, że może będzie mi się tak nudziło, że zacznę się uczyć ;) A piszę tu o tym dlatego, że pewnie nie będę przez ten czas odwiedzać Waszych blogów, a jeśli będę to tylko po łebkach. Co się z tym wiąże- pewnie nie będę komentować Waszych recenzji, ale wiedzcie, że wierną czytelniczką zostanę :)* Oczywiście czas na zamieszczenie jakichś opinii u mnie się znajdzie, chociażby dlatego, że jestem zobowiązana współpracą z wydawnictwami ;) (oczywiście nie muszę przyjmować nowych książek, ale obecnie mam kilka)*
Drugim powodem, dla którego o tym tutaj piszę jest nadzieja, że wytrwam w swym postanowieniu dzięki temu, że zadziała zależność: ilość osób, którym o tym powiem będzie wzrastać proporcjonalnie do siły woli :)
Naciśnięcie "opublikuj" jest jeszcze trudniejsze od napisania tego...
*jak na razie plan zakłada jakiś tam ograniczony dostęp do Sieci w poniedziałki
Wyrzucałam sobie długo, że nie uwieczniłam mojej biblioteczki, kiedy była zagracona na potęgę. Książki przestały się mieścić, nie miałam już pomysłów jakby je wpychać. I wreszcie doczekałam się nowego regału. Jak się jednak okazało nie zostało mi aż tak wiele miejsca. A książki wciąż przybywają...
Od razu uprzedzam, że nie doszukacie się jakiegoś logicznego rozlokowania, poukładałam wg. własnego widzimisię.
Tak więc ku potomnym:
Widzicie to, widzicie?! Niemal pusta półeczka... :) Popatrzyłam na nią dzisiaj i stwierdziłam, że muszę zrobić zdjęcia.
A tu moja duma: nowy regał. Trzy pierwsze półki zajmują niemal jedynie moje perełki.
A na dodatek na samym dole puściutko :) (widać też akwarium, które ostatnio mocno zaniedbałam... ale patrzcie na książki :D)
Świat się zmienia, słońce zachodzi, a wódka się kończy.
Niestety koniec świata nie uratował mnie przed pewną potwornością, która dotyczy każdego z nas- przyszłością. Wiąże się z nią kilka wydarzeń niekoniecznie przyjemnych oraz zdecydowanie nieprzyjemnych, bo w zasadzie ważnych, wyborów. Czy tylko ja czekałam na koniec świata z tęsknotą? Majowie zawiedliście mnie! Powyższy cytat wyszedł spod pióra genialnego Sapkowskiego, jakoś tak nieodzownie kojarzy mi się z niedoszłym końcem świata ;)
Ale przejdę lepiej do głównej części posta!
Rok 2012 w liczbach
Ten rok był marny jeśli chodzi o ilość przeczytanych książek. Nieco ponad połowa niż w roku 2011, czyli zaledwie 40.
Tak wyglądało moje czytanie w kolejnych miesiącach: styczeń- 6 (mój tegoroczny rekord! porywająca ilość, czyż nie? :D) luty-3 marzec- 3 kwiecień- 1 maj- 4 czerwiec- 4 lipiec- 6 sierpień- 5 wrzesień- 1 październik- 2 listopad- 3 grudzień- 2 Paradoksalnie kiedy miałam najmniej czasu na czytanie- czytałam najwięcej :) W roku 2012 nie dokończyłam 4 książek i w odróżnieniu od 2011 nie chcę do żadnej wracać. Z domowej biblioteczki przeczytałam (nie licząc tych do recenzji) jedynie 6 książek. Zła na siebie jestem, bo czeka na mnie aż 80. Dostałam jako prezent 4, wygrałam 9, a do recenzji 23(z tym, że 25 przeczytanych (zaległe z 2011)), w tym mojego drugiego w życiu prebooka (jedyny w tym roku) :) Bibliotekę w tym roku odwiedzałam bardzo rzadko toteż tylko 4 pozycje przeczytane. I uwaga, fanfary! Przebrnęłam przez 2lektury szkolne! :) Do tego 3 e-booki i 1 audiobook. Z tych wszystkich40 zrecenzowałam (lub napisałam krótką opinię)35.
W tym roku nie było żadnych powtórek- wszystkie książki czytałam po raz pierwszy, niektóre po raz ostatni ;)
Książki szczególnie polecane w 2012:
Powrót króla J. R. R. Tolkien (jak w zasadzie cały WP)
Dallas '63 Stephen King(jak w zasadzie wszystko Kinga ;) )
Nostalgia anioła Alice Sebold
Zbrodnia i kara Fiodor Dostojewski
Gra o tron George R. R. Martin
Garstka. Ale też nie przeczytałam wiele w tym roku.
Skoro nie podaję rozczarowań roku i się nudzę (jest Sylwester a ja leże chora w łóżku :(( ) to pobawię się liczbami. Przeczytałam łącznie +- 17 010 stron, średnio jedna książka liczyła 425 stron.
Cegiełki roku 2012 to: Shogun 1136 stron, Dallas '63 864oraz Gra o tron 778. Bazując na moich wątpliwych obliczeniach przeczytałam stos książek przewyższający mój wzrost.
Zamieściłam 9 postów ze stosikami. W zasadzie wszystkie własne. W minionym roku moja biblioteczka wzbogaciła się o 30 książek. I tak jestem z siebie dumna, bo gdyby nie zakupowe szaleństwo pod koniec roku to byłoby to zaledwie 9 książek- czyli znaczne ograniczenie książkoholizmu zakupowego, bo w roku 2011 była to liczba 81... :)
W roku 2012 liczba wyświetleń stron bardzo duża, bo aż 54 450. Za to komentarzy znacznie mniej, bo jedynie 621. Postów w minionym roku 62, czyli o połowę mniej niż w 2011.
Największą popularnością cieszyła się recenzja Tylko Ciebie chcęFederica Mocci. Szablony w minionym roku miałam 2 i coś czuję, że obecny zostanie i nie będę go już zmieniać.
Blog zyskałw 2012 +- 38 obserwatorów co mnie niezmiernie cieszy :)
Muzyka w 2012
Zespoły, które szczególnie polubiłam to: The Offspring, Blood Red Shoes, Rise Against, The Black Angels, Black Rebel Motorcycle Club, Metric, The Beatles, The Clash, The Fratellis, The Naked and Famous, To Paint the Sky, Yeasayer, Zulu Winter, AC/DC, The Kills.
Trochę tego jest :P 15 zespołów, 6 i pół z Ameryki, 4 i pół z Wielkiej Brytanii, po jednym z Nowej Zelandii, Kanady, Szkocji i Australii.
Filmy w 2012
Filmy, które polecam:
Ojciec Chrzestny II (klasyka! i chyba podobał mi się bardziej niż część I), Las Vegas Parano, Tylko Ciebie chcę (obie wersje), Lol (wersja francuska z 2008), Nie kupisz miłości (taki nawet niezły ;) ), Melancholia (ogarnęłam przy drugim seansie ;) ), Grzeszni chłopcy.
Seriale w 2012
Znów zdziwienie- Weronika Mars dwa razy w jednym roku (tak jak w 2011!). Tym razem dopiero zaczęłam 1 sezon. Poza tym ponownie oglądnęłam Pacyfik.
Zaczęłam oglądać- Magia kłamstwa, Królowie ucieczek, Podmiejski czyściec (ten skończyłam gdzieś w połowie 1 sezonu, nie spełnił moich oczekiwań), Inna (o dziwo wcale niezły!), Girls, Switched at birth, Plotkara oraz genialna Gra o tron.
Brnęłam dalej w Californication, Dextera, Trawkę, Shameless i Skins (skończyłam :( ).
Czekam na nowe sezony Shameless, Girls, Switched at birth, Innej.
Wiele się wydarzyło w tym roku, głównie dobrego. Taki nadmiar wrażeń, choć przekłada się na moje czytanie, wcale mi nie przeszkadza i w tym roku mogłoby być podobnie ;)
Wszyscy, którzy zostali umieszczeni na owej infografice dostali o tym wiadomość, ale prawdopodobnie znajdzie się kilka nieblogowych osób, dlatego umieszczam to jako ciekawostkę :)
Niestety muszę wrzucić link, bo mi wychodzi poza ramkę posta, a nie chce mi się bawić :P W imię bloga: nazwy polskich blogów o książkach
Zostałam dziś oTAGowana przez moonię. To dobrze, bo ostatnio mało bywam na blogu, więc taki post będzie naturalnym "zapychaczem" ;)
Zasady:
1. Każda oTAGowana osoba ma za zadanie odpowiedzieć na 11 pytań zadanych przez 'Taggera' i odpowiedzieć na nie na swoim blogu.
2. Po odpowiedzeniu na zadane pytania wybierasz nowe 11 osób do TAGowania i piszesz je w swoim w poście.
3. Tworzysz 11 nowych pytań dla osób oznaczonych w TAGu i piszesz je w swoim TAGowym poście.
4. Wymieniasz w danym poście osoby oTAGowane przez Ciebie.
5. Nie oznaczaj oTAGowanych już osób.
6. Poinformuj wypisane osoby, że zostały oTAGowane.
Pytania:
1. Po książki jakiego autora sięgasz najczęściej?
Stephena Kinga :)
2. Co, oprócz czytania oczywiście, lubisz robić w wolnym czasie?Leniuchować :D Poza tym słuchać muzyki, grać na komputerze, oglądać filmy i seriale, buszować w necie, zadawać dziwne pytania, rozmawiać, włóczyć się, fotografować, imprezować... (: Mam również ambitne plany nauczenia się gry na gitarze aczkolwiek na razie muszę poczekać na gitarę :P W każdym razie mam nadzieję, że się nauczę i brzdąkanie na niej nie pozwoli mi na marnowanie czasu poprzez leniuchowanie :)
3. Czy masz coś (misia, książkę, plakat) co przypomina Ci o jakiejś zabawnej sytuacji?
Hmmm... nie przypominam sobie.
4. Cytat, który zapadł Ci głęboko w pamięć to...
Ciekawe pytanie. Ostatnio stale chodzą mi po głowie z różnych powodów dwa:
"Człek mężny dobywa miecza wtedy panowie,
Gdy ojczyźnie zagrażają wrogowie."
I:
"Któż się powstrzyma, kto serce ma do miłości, a w nim odwagę by o niej powiedzieć."
Oba z filmów, aczkolwiek autorami są kolejno Homer i Szekspir.
5. Film, który możesz oglądać nieskończoną ilość razy to...
A to z kolei trudne pytanie, bo jest kilka takich filmów... Więc nie odpowiem :P
Chociaż... Jest serial, który oglądam już 3 raz- Pacyfik :)
6. Gdzie jest według Ciebie najpiękniejsze miejsce na Ziemi?
Nie mam pojęcia, ale wiem, że jest wiele pięknych miejsc do odkrycia :)
7. Jaki jest Twój ulubiony gatunek literacki?
Fantastyka i kryminały :)
8. Czy często odwiedzasz bibliotekę?Do tej pory raz na miesiąc, teraz mam tyle swoich, że nie pamiętam kiedy ostatnio byłam, chyba w lutym.
9. Najmilej wspominam...
Wszystkie wycieczki w góry :)
10. Jaką stronę internetową odwiedzasz najczęściej?
Bloggera i pocztę.
11. Słuchasz radia?
Czasem, choć dla przyjemności, bardzo rzadko, internetowe stacje rmf ('50, Grunge).
1. Jaki jest Twój nałóg (poza czytaniem)?
2. Jakie są 3 rzeczy, za które byś zabił (by je zdobyć, tudzież w obronie- to oczywiście wyolbrzymienie, chodzi mi o rzeczy, na których najbardziej Wam zależy)?
3. Masz jakieś zabawne/dziwne przyzwyczajenie?
4. Kto jest Twoim idolem, na kim się wzorujesz?
5. Jakie jest Twoje marzenie (każdy ma jakieś marzenia, niekoniecznie musicie wyjawiać te najskrytsze ;))?
6. Jakie są 3 rzeczy, których nigdy nie zrobisz?
7. Opisz krótko swoje zwierzątko (:
8. Jakie są Twoje ulubione zespoły?
9. Literaturę jakiego kraju lubisz najbardziej?
10. W jakiej epoce chciałbyś żyć?
11. Jesteś humanistą czy ścisłowcem? (zakładamy, że ludzie którzy czytają są humanistami, a wcale tak nie jest; matematycy ujawniajcie się! :D)
Mam nadzieję, że pytania nie są trudne, starałam się wymyślać jak najnormalniejsze ;P
Nie robię postanowień noworocznych, ale po podsumowaniu roku 2011 postanowiłam sobie, że wrócę do gatunku, który uwielbiam, ale ostatnio zaniedbałam. Kiedy więc przeczytałam o tej akcji stwierdziłam, że muszę dołączyć :)
Postępuję zgodnie z regulaminem i odpowiadam grzecznie na pytania :)
Jakie są Twoje ulubione książki z gatunku fantastyka?
Zdecydowanie Saga o wiedźminie Andrzeja Sapkowskiego i Mroczna Wieża Stephena Kinga.
Jakie książki fantastyczne zrecenzowałaś/eś na swoim blogu? (tu koniecznie prosimy o umieszczenie linków)
Jak widać zawitał u mnie w końcu nowy szablon. W końcu, bo zadomowił się u mnie poprzedni i przez całą zimę i połowę wiosny był szablon jesienny.
Jak widać szablon czysto wiosenny nie jest, bo zrobiłam go na taki letnio-wiosenny. Dużo żółtego, trochę brązu, szczypta zielonego. Kolory natury :)
Jeśli macie jakieś uwagi, zażalenia- walcie :)
I tak pewnie będą jeszcze jakieś kosmetyczne poprawki.
A co do etykiety- wcięło mi gdzieś tę z autorami i za nic nie chce się pokazać, w projekcie niby jest, ale na blogu jej nie widać :| Miał tak ktoś? Wiecie jak temu zaradzić? Moje groźby nie działają, wstydliwa jakaś ta etykieta :P
Ten rok był dla mnie szczególny jeśli chodzi o czytanie, ponieważ nawiązałam współpracę recenzencką z dwoma wydawnictwami. Nie jest to porywająca ilość, ale mnie jak na razie zupełnie satysfakcjonuje.
Poza tym zaczęłam czytać e-booki (tak po prawdzie mbooki) i słuchać audiobooków.
Listę przeczytanych książek można znaleźćtutaj, więc nie wymieniam każdej z osobna. W 2010 przeczytałam 70 książek, natomiast w 201175 z czego bardzo się cieszę. Może nie jest to powalający wynik, ale czytam wolno do tego zaliczyłam jeden wielki kryzys czytelniczy, więc i tak mnie cieszy ;)
Mój rekord przeczytanych książek w miesiącu to aż 9 (mnie to dziwi ;)), a najmniej 3.
Czytanie w kolejnych miesiącach wygląda tak:
styczeń- 6
luty- 4
marzec- 8
kwiecień- 9
maj- 9
czerwiec- 3
lipiec- 6
sierpień- 4
wrzesień- 5
październik- 8
listopad- 7
grudzień- 6
O ile wszystkie zapisałam to w tym roku nie dokończyłam 8 książek, z czego do 3 chciałabym podejść jeszcze raz.
Z własnych zbiorów przeczytałam 12 książek co mnie akurat nie cieszy. Wprawdzie postów oznaczonych Domowa biblioteczka jest więcej, ale nie liczyłam egzemplarzy recenzenckich.
Z biblioteki 37, aczkolwiek nie jestem pewna co do tej liczby, bo nie mam takiej etykiety- trzeba to naprawić w tym roku ;)
A egzemplarzy recenzenckich 20 (nawet się nie spodziewałam, że aż tyle), otrzymałam natomiast 24 (te 4 zamierzam je przeczytać jeszcze w styczniu).
Przeczytałam 6 e-booków(/mbooków) i odsłuchałam 1 audiobooka.
Powtórzyłam sobie lekturę jedynie 1 książki- Zielonej Mili. W starym roku zaczęłam czytanie1 książki i słuchanie 1 audiobooka, którego słucham już z pół roku, ale nie martwcie się jestem na finiszu :P
75 książek przeczytanych, a ile zrecenzowanych? 71.(poprzednio nie uwzględniłam tych, o których napisałam tylko krótkie opinie, ale niech też się liczą, przecież wspominałam na blogu o nich ;) )
Książki, które szczególnie przypadły mi do gustu w 2011:
Syberia. Wyprawa na biegun zimna Jacek Pałkiewicz
Ostatnie życzenie Andrzej Sapkowski
Oko Jelenia. Drewniana Twierdza Andrzej Pilipiuk
Oddział chorych na raka Aleksander Sołżenicyn
Z Miśkiem w Norwegii Aldona Urbankiewicz
Natalii 5 Olga Rudnicka
Ostatni bastion Barta Dawesa Stephen King
Wampir z M-3 Andrzej Pilipiuk
Atrofia Lauren DeStefano
Niewidoczni akademicy Terry Pratchett
Koralina Neil Gaiman
Szelmostwa niegrzecznej dziewczynki Mario Vargas Llosa
Miasto i psy Mario Vargas Llosa
Wieszać każdy może Andrzej Pilipiuk
Spalone Jane Casey
Spadkobierczyni z Barcelony Sergio Vila-Sanjuan Na końcu tęczy Cecelia Ahern
Zacisze 13 Olga Rudnicka
Dwie wieże J. R. R. Tolkien
Najgłupszy anioł Christopher Moore
Zapomniane Cat Patrick
Naga cytra Shan Sa
Nie mam pojęcia czy wszystkie mają oceny 6 lub 5, nie to jest ważne, najważniejsze, że je pamiętam i dobrze wspominam ;)
Natomiast książki, które najbardziej mnie zawiodły:
Gildia magów Trudi Canavan
Blondynka Tao: rajd samochodami przez dżunglę w Malezji Beata Pawlikowska
Zaklęci w czasie Audrey Niffenegger
Szeptem Becca Fitzpatrick
Kaznodzieja Camilla Lackberg
Zaklinacz koni Nicholas Evans
Gra ze śmiercią w tle Nancy Lane
Rzeka tajemnic Dennis Lehane
Zamieściłam 19 postów ze stosikami, z czego 7 było biblioteczne, a 12 własne. W tym roku zakupiłam 36 książek, dostałam 10, wygrałam aż 11 (co za każdym razem niezwykle mnie cieszyło i zaskakiwało :)), 24 pochodziły od wydawnictw. Czyli w tym roku moja biblioteczka wzbogaciła się o 81 książek! Nawet nie zdawałam sobie z tego sprawy... Czyli jak wzorowy mol książkowy mam więcej niż czytam :P Może w tym roku będę czytać więcej z własnej biblioteczki ;)
Jeszcze kilka statystyk dotyczących bloga. Wprawdzie nie odliczam tych z roku 2010, ale założyłam bloga we wrześniu i początkowo nie miałam wielkiej widowni, więc chyba można ten fakt pominąć.
Napisałam 129 postów.
Na blogu napisano 1752 komentarze- dziękuję :)
Bloga odwiedzono 34 513 razy, a na wykresie wygląda to tak (wybaczcie, skrzywienie matematyka :P):
Najwięcej wyświetleń mam o dziwo w czerwcu, choć przeczytałam tylko 3 książki :P Później jest marzec i grudzień.
Najpopularniejszą recenzją jest recenzja książki Wampir Lestat Anne Rice.
A i jeszcze jedno- blog ma aż 87 obserwatorów, cieszy mnie to NIEZMIERNIE i chciałabym każdemu podziękować za to, że czyta te moje wypociny ;D
Muzyka w 2011
Jest to druga "kategoria", ponieważ ten rok był dla mnie bardzo ważny pod względem muzycznym. Zakochałam się bowiem w dwóch gatunkach muzyki, na które dotąd kręciłam nosem i mówiłam stanowcze nie. Chodzi o rock i metal.
Wszystko zaczęło się od tego teledysku:
Na początku był dla mnie trochę dziwny. W połowie już pałałam do niego miłością :)
Więc najpierw męczyłam The Subways, potem zakochałam się w:
Arctic Monkeys, Judas Priest, Coldplay (najpiękniejsza miłość jaką można zapałać- od pierwszej piosenki ;)), Pearl Jam, Red Hot Chili Peppers, Iron Maiden, Snow Patrol, Stone Temple Pilots, Nirvana.
Zakochałam się na nowo w Rammsteinie :)
I nie pojmuję dlaczego wcześniej nie słuchałam takiej muzyki. Bo to Muzyka przez duże M, jest piękna :)
Natomiast muzycznym zdziwniem roku jest dla mnie polubienie System of a Down. Do tej pory rękami i nogami broniłam się przed growlowaniem, a o dziwo w wykonaniu Serja mi się podoba :)
Filmy w 2011
W tym roku bardziej skupiłam się na serialach, obejrzałam mało filmów, ale te które są warte uwagi to: Thanks, Smokey! Krótkometrażowy, kontrowersyjny, ale mnie rozwalił po prostu :D (można znaleźć na youtube)
Cudowne dziecko Trudno mi ocenić, ale zapada w pamięci, dość dobry.
Dogville Nie pisałam o nim na blogu, ale powinnam. Jest wspaniały!
Odmienne stany moralności Również bardzo mi się podobał.
Jarhead: Żołnierz piechoty morskiej Mam go w krótkiej notce, w kopii roboczej, nie wiem kiedy zamieszczę tego posta, ale już teraz polecam.
Podróż powrotna jw
Odrzucone To samo co przy pierwszym ;)
Wybór Gracie Polecam, zwłaszcza fanom Kristen Bell :)
Incepcja, Prestiż Oba Nolana, oba świetne, krótka notka o nich tutaj.
Wiele innych, świetnych filmów sobie powtórzyłam, ale nie będę tu o nich pisać.
Seriale w 2011
Jeśli chodzi o seriale to czasem, zwłaszcza na wakacjach zastępowały mi one książki.
Zaczęłam oglądać: Breaking Bad, Skins (oglądam co jakiś czas, jak najdzie mnie ochota), Czystą krew, Kompanię braci, Dextera, Californication. Nadal oglądam Rodzinę Soprano, ale sporadycznie.
Z polskich seriali oglądnęłam kilka odcinków Szpilek na Giewoncie, ale zrezygnowałam, bo zaczął mnie nudzić. Natomiast serialem, który o dziwo mi się spodobał i na który czasem lukam jest Rodzinka.pl.
Powtórzyłam sobie Pacyfik i Weronikę Mars (doszłam do 2 sezonu, o dziwo oglądałam ten serial drugi raz w minionym roku).
Natomiast teraz czekam na nowy sezon Trawki i Shameless :)
Czy mam jakieś plany? Nie lubię planować, wolę "iść na żywioł". Poza tym za często nie realizuję tych planów :P
Jednak jako, że rok 2012 został ogłoszony rokiem Józefa Ignacego Kraszewskiego mam zamiar zapoznać się z jego twórczością, tym bardziej, że mam jedną jego książkę w domu.
Dobrze by także było gdybym więcej czytała z własnej biblioteczki i pobiła choć o jedną książkę zeszłoroczny wynik przeczytanych książek. Jednak nie to jest oczywiście najważniejsze ;)