22 sierpnia 2013

30-day Book Challenge- Dzień 10


Dzień dziesiąty:
Książka, która przypomina ci o domu


Miejsce zwane domem - Deborah SmithJuż miałam się wymigiwać od odpowiedzi, ale przyszła mi do głowy książka, która mogłaby taka być.

Nie pamiętam tej książki zbyt dobrze. Początek miał taki swojski klimat, ale o ile dobrze pamiętam to były też elementy niezbyt przyjemne, to oczywiście nie przypomina o domu :P Ale początek miał swój czar, takie niewinne dzieciństwo...
CHYBA. Muszę przeczytać ponownie tę książkę, bo naprawdę mało pamiętam ;P I myślę, że jako w sumie jeszcze dziecko nie odebrałam tej historii właściwie, teraz miałabym na nią inne, lepsze, bo dojrzalsze spojrzenie.

21 sierpnia 2013

30-day Book Challenge- Dzień 9

Dzień dziewiąty:
A book you thought you wouldn't like but ended up loving

Bractwo Bang Bang - Greg MarinovichZnów zdanie, którego nie potrafię przetłumaczyć tak, żeby nie wyszło niezręcznie :P
W każdym razie opis mówi sam za siebie. Nie byłam przekonana do tej książki, ale uwielbiam ją :)

20 sierpnia 2013

30-day Book Challenge- Dzień 8


Dzień ósmy:
Najbardziej przegadana książka



Pięćdziesiąt twarzy Greya - Erika LeonardDługo szukałam w pamięci książki, która miała dobre opinie, a okazała się (dla mnie oczywiście) beznadziejna. Kilka takich było...

Dlaczego akurat Pięćdziesiąt twarzy Greya??
Nie spodziewałam się po niej czegoś rewelacyjnego, ale kiedy przekonałam się jaki jest choćby tylko język książki mocno zwątpiłam. I choć teraz niepotrzebnie dalej o niej mówię to uważam, że zbyt dużo uwagi w świecie literatury poświęcono czemuś co na nią nie zasługuje.

19 sierpnia 2013

30-day Book Challenge- Dzień 7


Dzień siódmy:
Książka, która cię rozśmiesza


Natalii 5 - Olga RudnickaTo zdecydowanie książka napisana po to by wywołać uśmiech na twarzy czytelnika. Jeśli szukacie takiej książki to warto wziąć ją pod uwagę :)

18 sierpnia 2013

30-day Book Challenge- Dzień 6


Dzień szósty:
Książka, która cię zasmuca


Wybierałam spośród książek, które należą do moich ulubionych. Oddział chorych na raka Sołżenicyna to zdecydowanie nie jest wesoła książka. Jednak jest świetnie napisana i polecam ją, zwłaszcza osobom, które tak jak ja uwielbiają rosyjskich pisarzy.