tytuł oryginału: The Vampire Lestat
seria/cykl wydawniczy: Kroniki wampirów tom 2
wydawnictwo: REBIS
data wydania: 2005 (pierwsze wydanie 1985)
liczba stron: 648
ocena: 4/5
Opis:
"Lestat, stwórca Louisa de Pointe du Lac i Claudii - dwojga bohaterów Wywiadu z wampirem - opowiada własną historię.Przebudziwszy się po pięćdziesięciu pięciu latach zostaje gwiazdą rocka. Jego dzieje są jednak długie i mroczne - sięgają osiemnastego wieku. Był wówczas autorem w Paryżu, został wampirem i podróżował po Europie w poszukiwaniu odpowiedzi na dręczące go pytania.Kiedy wreszcie odnalazł pierwsze wampiry, z poszukiwacza stał się ściganym.
Lestat uzupełnia wiele wątków podjętych przez Lauisa w Wywiadzie z wampirem, snując dramatyczną opowieść o życiu - nieżyciu, którego nigdy nie pragnął."
Muszę przyznać, że w połowie książki myślałam, że utknęłam na dobre i nie skończę tej książki. Tydzień temu przeczytałam może 20 stron, ale w ten weekend się uparłam i przebrnęłam przez to tomiszcze. Z wyglądu całkiem niepozorna, jak się na nią patrzy to trudno zgadnąć, że liczy sobie niemal 650 stron.
Szczerze mówiąc przebrnięcie przez nią niektórych przerasta i wcale się nie dziwię- odstraszać może objętość, mały druczek, język książki, długie opisy czy powolność akcji. Mnie udało się jakoś dokończyć Wampira Lestata i nie żałuję.
Mam mały problem z ocenieniem drugiej części Kronik wampirów, z pewnością mogę jednak powiedzieć, że bardziej mi się podobała od Wywiadu z wampirem.
Może zacznę od tego co mi się nie podobało.
Przede wszystkim sposób przedstawienia Lestata. W Wywiadzie był tajemniczy, demoniczny, bez skrupułów. W kolejnej części Rice przedstawiła nam jakby kogoś innego. Z tajemnicy go oczywiście odarła, to zrozumiałe, ale przedstawiła go niemal tak jak Louisa, jako dobrego, niezabijającego niewinnych. Oczekiwałam, że autorka ukaże co doprowadziło do tego, że Lestat stał się taki zły, a tu dowiadujemy się, że to tylko pozory. Sama już nie wiem czy traktować to jako zaletę czy wadę.
Wprawdzie po Wywiadzie z wampirem nie spodziewałam się wartkiej akcji, ale nadal nie nabrała spodziewanego tempa. Chociaż nie było już przynajmniej momentów, że się nie nudziłam.
Rozwlekłe opisy były momentami drobną wadą, ale w większości mi się spodobały. Widać było, że książka jest dopracowana. Można było bardziej wczuć się w sytuację bohatera, poznać zakamarki jego duszy, pragnienia i rozterki. W pewnych momentach rozważania Lestata były dla mnie... cóż, niezrozumiałe. Ale myślę, że autorka chciała w ten sposób ukazać, że śmiertelnicy nie są w stanie do końca zrozumieć natury wampirów.
Myślę, że początkowe rozterki Lestata, jego poszukiwanie Boga, sensu życia kiedy jeszcze był człowiekiem są bliskie niejednemu z nas. Natomiast kiedy staje się wampirem opanowuje go samotność i pociąg do samo destrukcji, niebezpieczeństwa. Dopiero pod koniec Lestat ujawnia niemal taką naturę jak w Wywiadzie z wampirem, jednakże to jego usprawiedliwianie się co do swoich ofiar było przy tym trochę śmieszne.
Świat ukazany przez Anne Rice jest dopracowany, stworzyła własną rasę, mitologię i świat, jakże odmienny od naszego.
Zakończenie Wywiadu z wampirem i Wampira Lestata jest całkiem odmienne z tego co pamiętam i bardzo mi się to nie spodobało.
Ogólnie jednak książkę oceniam jako dobrą, lepszą od Wywiadu z wampirem choć miejscami nużącą. Lestat snuje mroczną historię swojego życia. Początek i koniec czyta się dość szybko, a ostatnie strony sprawiają, że mam ochotę jak najszybciej poznać dalszą część. Przy okazji muszę przyznać, że postacie Akaszy i Enkila są przerażające ;)
Nie wiem jak to jest, ale mimo, że książki Rice czasem nużą i nudzą, to i tak w pewnym momencie ma się wielką ochotę przeczytać kolejną.
ocena: 4/5
Opis:
"Lestat, stwórca Louisa de Pointe du Lac i Claudii - dwojga bohaterów Wywiadu z wampirem - opowiada własną historię.Przebudziwszy się po pięćdziesięciu pięciu latach zostaje gwiazdą rocka. Jego dzieje są jednak długie i mroczne - sięgają osiemnastego wieku. Był wówczas autorem w Paryżu, został wampirem i podróżował po Europie w poszukiwaniu odpowiedzi na dręczące go pytania.Kiedy wreszcie odnalazł pierwsze wampiry, z poszukiwacza stał się ściganym.
Lestat uzupełnia wiele wątków podjętych przez Lauisa w Wywiadzie z wampirem, snując dramatyczną opowieść o życiu - nieżyciu, którego nigdy nie pragnął."
Muszę przyznać, że w połowie książki myślałam, że utknęłam na dobre i nie skończę tej książki. Tydzień temu przeczytałam może 20 stron, ale w ten weekend się uparłam i przebrnęłam przez to tomiszcze. Z wyglądu całkiem niepozorna, jak się na nią patrzy to trudno zgadnąć, że liczy sobie niemal 650 stron.
Szczerze mówiąc przebrnięcie przez nią niektórych przerasta i wcale się nie dziwię- odstraszać może objętość, mały druczek, język książki, długie opisy czy powolność akcji. Mnie udało się jakoś dokończyć Wampira Lestata i nie żałuję.
Mam mały problem z ocenieniem drugiej części Kronik wampirów, z pewnością mogę jednak powiedzieć, że bardziej mi się podobała od Wywiadu z wampirem.
Może zacznę od tego co mi się nie podobało.
Przede wszystkim sposób przedstawienia Lestata. W Wywiadzie był tajemniczy, demoniczny, bez skrupułów. W kolejnej części Rice przedstawiła nam jakby kogoś innego. Z tajemnicy go oczywiście odarła, to zrozumiałe, ale przedstawiła go niemal tak jak Louisa, jako dobrego, niezabijającego niewinnych. Oczekiwałam, że autorka ukaże co doprowadziło do tego, że Lestat stał się taki zły, a tu dowiadujemy się, że to tylko pozory. Sama już nie wiem czy traktować to jako zaletę czy wadę.
Wprawdzie po Wywiadzie z wampirem nie spodziewałam się wartkiej akcji, ale nadal nie nabrała spodziewanego tempa. Chociaż nie było już przynajmniej momentów, że się nie nudziłam.
Rozwlekłe opisy były momentami drobną wadą, ale w większości mi się spodobały. Widać było, że książka jest dopracowana. Można było bardziej wczuć się w sytuację bohatera, poznać zakamarki jego duszy, pragnienia i rozterki. W pewnych momentach rozważania Lestata były dla mnie... cóż, niezrozumiałe. Ale myślę, że autorka chciała w ten sposób ukazać, że śmiertelnicy nie są w stanie do końca zrozumieć natury wampirów.
Myślę, że początkowe rozterki Lestata, jego poszukiwanie Boga, sensu życia kiedy jeszcze był człowiekiem są bliskie niejednemu z nas. Natomiast kiedy staje się wampirem opanowuje go samotność i pociąg do samo destrukcji, niebezpieczeństwa. Dopiero pod koniec Lestat ujawnia niemal taką naturę jak w Wywiadzie z wampirem, jednakże to jego usprawiedliwianie się co do swoich ofiar było przy tym trochę śmieszne.
Świat ukazany przez Anne Rice jest dopracowany, stworzyła własną rasę, mitologię i świat, jakże odmienny od naszego.
Zakończenie Wywiadu z wampirem i Wampira Lestata jest całkiem odmienne z tego co pamiętam i bardzo mi się to nie spodobało.
Ogólnie jednak książkę oceniam jako dobrą, lepszą od Wywiadu z wampirem choć miejscami nużącą. Lestat snuje mroczną historię swojego życia. Początek i koniec czyta się dość szybko, a ostatnie strony sprawiają, że mam ochotę jak najszybciej poznać dalszą część. Przy okazji muszę przyznać, że postacie Akaszy i Enkila są przerażające ;)
Nie wiem jak to jest, ale mimo, że książki Rice czasem nużą i nudzą, to i tak w pewnym momencie ma się wielką ochotę przeczytać kolejną.

